czwartek, 11 lutego 2016

3 odpowiedzi Pana Boga

Często mam tak, że czegoś naprawdę mocno chcę, pragnę tego - jakieś marzenie do spełnienia. Nie ważne małe, czy duze - dla mnie ma ogromne znaczenie. Proszę, błagam w przeróżny sposób Pana Boga o spełnienie tej prośby. Ale czasem z drugiej strony jest tylko głucha cisza...
Ale czy na pewno?


Czy Bóg jest tak zajęty innymi sprawami, że nas nie słyszy? 
Czy może słyszy, ale mówi sobie radź sobie sam? 
A może zwyczajnie robi nam na złość?

wtorek, 9 lutego 2016

#2 200 pytań na temat Ruchu Szensztackiego (2)

Jak co wtorek publikuję odpowiedzi na pytania dotyczące Ruchu Szensztackiego, oparte na książce o. Niehausa "200 pytań na temat Ruchu Szensztackiego". samej książki (jeszcze) nie posiadam, dlatego odpowiedzi opieram o wiadomości ze strony Schoenstatt Movement of San Antonio.

wtorek, 2 lutego 2016

#1 200 pytań na temat Ruchu Szensztackiego

W każdy wtorek będę publikować informacje na temat Ruchu Szensztackiego, w oparciu o książkę o. Niehaus'a "200 pytań na temat Ruchu Szensztackiego" (200 questions about Schoenstatt) informacje wzięłam ze strony Schoenstatt Movement of San Antonio.







Bo wstyd się wstydzić

Wiara w moim życiu zawsze była istotna, ale nigdy szczególnie o tym nie rozmawiałam, nie potrafiłam mówić o tym kim jest dla mnie Bóg, co daje mi wiara. Tak do końca sama chyba tego nie rozumiałam. Nadal w pełni tego nie rozumiem, ale myślę, że jestem na dobrej drodze ;)

Dlatego unikałam tematu, i jakoś inni też go unikali. Ale pewnego dnia w sieci pojawił się o. Szustak (kto nie zna o. Adama to zapraszam tutaj >> Langusta na palmie) i zaczęłam lepiej poznawać Tego, do którego każdego dnia się modliłam, zaczął się długotrwały proces zmian w moim zyciu, przewartościowania całego systemu, ustalenia właściwych priorytetów i teraz czuję, że jestem na właściwej drodze.


poniedziałek, 1 lutego 2016

Zmiany, zmiany bo od trzylatków się wymaga

Przez ponad rok nic tu się nie pojawiło, za to w moim życiu zaszły diametralne zmiany!!! Trzy razy zmieniłam adres zamieszkania, wyleczyłam złamane serce, zyskałam i znów straciłam na wadze, straciłam i zyskałam przyjaciół i znajomych. Nauczyłam sie jak nie być samotnym, kiedy jest się samej. Spędziłam swoje pierwsze Boże Narodzenie z dala od domu rodzinnego i rodziny. 

wtorek, 27 stycznia 2015

Mama! Tata! MAM 2 LATA!!!

Roczku mój blog nie obchodził - jakoś nawet do głowy mi to nie przyszło, poza tym to był czas przygotowywania się do obrony tytułu inżyniera nie miałam absolutnie czasu (tarararara) na obchodzenie urodzin BLOGA!
Ale dziś jest ten dzień, ten wyjątkowy dzień, jedyny w całym roku (choć ten się dopiero co zaczął!)



Niemniej jednak dziś postanowiłam uczcić urodziny tego mojego notatniko-pamiętniko-bloga ponieważ okazji do świętowania jest więcej. Właśnie kończę pierwszy semestr mojego Matera! Napisałam przed chwilą egzamin, dostałam wyniki z poprzedniego egzaminu - który ZDAŁAM!!! No i planuję wycieczkę do Granady... Tak więc zebrało się kilka powodów, żeby kupić Szampana a raczej Cava - czyli hiszpańskie wino musujące! W końcu raz się żyje! 

poniedziałek, 19 stycznia 2015

66 dni do zmiany

Ostatnio usiadłam i popatrzyłam na te swoje posty i jak ewoluował ten mój pamiętniko-notatnik... Chyba powinnam policzyć ile razy w ciągu tych dwóch lat umieściłam w poście, że postanowiłam zabrać się za niego i regularnie umieszczać notki, ale jakoś za każdm razem nic z tego nie wychodziło. Ciągle gdzieś czas uciekał mi przez palce...

Ale od dziś wzięłam się za siebie - mam ogromną motywację i zapał, ponieważ podeszłam trochę inaczej do całej sprawy, a to wszystko za sprawą Maji - jednej z najwspanialszych osób, które pojawiły się w moim życiu.